VADEMECUM MŁODEGO PRZEDSIĘBIORCY - spółka dla wolnych zawodów

Po tym, jak klika wpisów temu przybliżyłam Wam czym jest spółka jawna, czas na bardzo podobną do niej spółkę partnerską. Jest to kolejna forma prowadzenia działalności gospodarczej dedykowana dla tzw. wolnych zawodów. Dlaczego warto sięgać po tę formę prowadzenia działalności i jakie może przynieść korzyści wspólnikom?


Jak wspomniałam wyżej, spółka ta jest pod wieloma względami podobna do spółki jawnej, różni się od niej jednak w kilku zasadniczych kwestiach.


Spółkę partnerską zakładamy analogicznie jak spółkę jawną. W dzisiejszym wpisie opiszę tylko różnice pomiędzy nią i spółką jawną. Resztę przypomnicie sobie wracając do wpisu „VADEMECUM MŁODEGO PRZEDSIĘBIORCY - jak krok po kroku założyć spółkę cywilną i spółkę jawną”. Nie skupię się więc w tym materiale głównie na tym jak ze spółką wystartować, a na tym dlaczego właśnie ją warto wybrać.


Najważniejszymi różnicami w tym przypadku są elementy, które powinna zawierać umowa spółki partnerskiej. Musi to być: 1) określenie wolnego zawodu wykonywanego przez partnerów w ramach spółki; 2) przedmiot działalności spółki; 3) nazwiska i imiona partnerów, którzy ponoszą nieograniczoną odpowiedzialność za zobowiązania spółki, 4) w przypadku gdy spółkę reprezentują tylko niektórzy partnerzy, nazwiska i imiona tych partnerów; 5) firmę i siedzibę spółki; 6) czas trwania spółki, jeżeli jest oznaczony; 7) określenie wkładów wnoszonych przez każdego partnera i ich wartość. W spółce partnerskiej jest również możliwość powołania ZARZĄDU, któremu zostanie powierzona reprezentacja spółki zamiast reprezentacji przez wszystkich wspólników.


Po pierwsze spółka partnerska ma ograniczoną możliwość wyboru przedmiotu działalności i celu zawiązania spółki, którym zawsze musi być wykonywanie wolnego zawodu.


Wspólnikami w takiej spółce mogą być WYŁĄCZNIE osoby FIZYCZNE posiadające uprawnienia zawodowe do wykonywania ściśle określonych w ustawie zawodów: adwokata, aptekarza, architekta, inżyniera budownictwa, biegłego rewidenta, brokera ubezpieczeniowego, doradcy podatkowego, maklera papierów wartościowych, doradcy inwestycyjnego, księgowego, lekarza, lekarza dentysty, lekarza weterynarii, notariusza, pielęgniarki, położnej, radcy prawnego, rzecznika patentowego, rzeczoznawcy majątkowego i tłumacza przysięgłego lub wskazane w odrębnej ustawie (np. psycholog). Oznacza to, że wśród wspólników nie mogą znaleźć się osoby nie posiadające prawa do wykonywania danego zawodu. Jest to pierwsze i najważniejsze ograniczenie w możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w formie tej spółki. W przypadku chociażby spółki jawnej nie ma przeszkód, aby wspólnikiem była inna spółka, czyli osoba PRAWNA. Co do zasady dopuszczalne jest zawiązanie spółki partnerskiej łączącej wspólników z dwóch różnych wolnych zawodów. Warto jednak wiedzieć, że w tzw. przepisach szczególnych istnieją pewne ograniczenia w „łączeniu” niektórych profesji w jednej spółce np. adwokaci nie mogą prowadzić spółki wspólnie z lekarzami.


Powołując do życia spółkę partnerską jej firmą, czyli nazwą którą będziecie się posługiwać na rynku jest nazwisko co najmniej jednego partnera z dopiskiem „i partner”, „i partnerzy” albo „spółka partnerska”.


Spółka partnerska co do zasady funkcjonuje bardzo podobnie do spółki jawnej, jednak posiada ona wiele rozwiązań, które mogą być bardziej dostosowane do potrzeb osób wykonujących wolny zawód, w szczególności jeśli chodzi o odpowiedzialność. W spółce partnerskiej, inaczej niż w jawnej mamy rozróżnienie na zobowiązania, które powstają w związku z wykonywaniem wolnego zawodu oraz pozostałe zobowiązania (np. z tytułu opłat za czynsz najmu siedziby, opłat za media w siedzibie itd.). Jeśli chodzi drugie wymienione zobowiązania, wspólnicy zwani również partnerami odpowiadają za nie dokładnie tak jak wspólnicy spółki jawnej, czyli całym swoim majątkiem. Jeśli zaś chodzi o zobowiązania związane z wykonywaniem zawodu każdy wspólnik odpowiada wyłącznie za siebie. Jeśli więc jeden z lekarzy popełni błąd w sztuce lekarskiej inni partnerzy nie będą za niego odpowiadali finansowo. Wspólnik nie ponosił także odpowiedzialności za zobowiązania będące następstwem działań lub zaniechań osób zatrudnionych przez spółkę na podstawie umowy o pracę lub innego stosunku prawnego, które podlegały kierownictwu innego partnera przy świadczeniu usług związanych z przedmiotem działalności spółki.. KAŻDY PARTNER ODPOWIADA WIĘC WYŁĄCZNIE ZA DZIAŁANIA WŁASNE I OSÓB DZIAŁAJĄCYCH POD JEGO KIEROWNICTWEM. Wymienione przeze mnie zasady ogólne mogą być jednak zmienione przez umowę spółki, która może przewidywać, że jeden albo większa liczba wspólników godzą się na ponoszenie odpowiedzialności tak jak wspólnik spółki jawnej. Osoby te muszą być wskazane w zgłoszeniu do KRS, bądź jeśli powstało później musi być tam ujawnione. Przyjmuje się, że nie jest dopuszczalne jednak rozszerzenie odpowiedzialności WSZYSTKICH partnerów.


Spółka partnerska, podobnie jak spółka jawna nie może istnieć co do zasady w formie jednoosobowej spółki (przypomnijcie sobie mój wpis o tym klikający TUTAJ!). Jednak w przypadku, gdy w spółce jest wyłącznie dwóch partnerów i jeden z nich utraci prawo do wykonywania wolnego zawodu, pozostały wspólnik ma jeszcze ROK na to, aby znaleźć drugiego wspólnika, który posiada prawo do wykonywania zawodu. Oznacza to, że spółka partnerska w pewnych wyjątkowych okolicznościach może przez jeden rok funkcjonować jednoosobowo. Z jednej strony jest to rozwiązanie dość korzystne, z drugiej zaś strony tylko w przypadku tej spółki warunkiem możliwości uczestnictwa w niej jako wspólnik, a nawet jej funkcjonowania, jest posiadanie prawa do wykonywania zawodu.


Jak widzicie, spółka partnerska posiada wiele cech, które mogą okazać się bardzo przydatne dla osób wykonujących wolne zawody. Rozpoczynając swoją przygodę z biznesem warto więc nie ograniczać się do najprostszych i najpopularniejszych rozwiązań ale zastanowić się nad skorzystaniem z tego stworzonego specjalnie dla wolnych zawodów właśnie. Ma ona oczywiście zarówno zalety jak i wady, a przede wszystkim wiele ograniczeń, których nie można dowolnie ominąć. Podobnie jak w spółce jawnej, nie poniesiecie tutaj zazwyczaj kosztów związanych z umową (nie wymaga aktu notarialnego) ani nie macie określonego minimalnego kapitału zakładowego. Dużym plusem jest ograniczenie odpowiedzialności za tzw. błędy w sztuce pozostałych partnerów. Dużym utrudnieniem jest jednak to, że bardzo ograniczony jest zakres działań, które w ramach tej spółki można wykonywać. Każdy partner jest też obowiązany do samodzielnego opłacania składek do ZUS na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne. A to wyłącznie podstawowe aspekty związane z tym podmiotem. Przed podjęciem decyzji w przedmiocie tego w jakiej formie będziecie startować warto więc skonsultować się z profesjonalistą.