Własność intelektualna pracownika a umowa o pracę

W trakcie wykonywania pracy przez dużą część pracowników, powstają utwory lub często także nowe rozwiązania techniczne tj. wynalazki, wzory użytkowe albo wzory przemysłowe. Problem ten powstaje wszędzie, gdzie mamy do czynienia z pracą twórczą np. w reklamie, gazetach, studiach fotograficznych, w pracy inżynierów-konstruktorów. Wielokrotnie po rozwiązaniu z takim pracownikiem umowy powstają spory na tle tego, do kogo należą prawa do wymienionych powyżej wytworów bądź pracownicy dochodzą od pracodawców dodatkowego wynagrodzenia. Jak pracodawcy powinni się chronić w takim wypadku przed konsekwencjami prawnymi, a co za tym idzie finansowymi? Czy w ogóle muszą to robić? Co powinien wiedzieć pracownik? Odpowiedź brzmi: to zależy.


Zależy przede wszystkim od tego czy mamy do czynienia z utworem czy też z nowatorskim rozwiązaniem technicznym. Każdy z tych wytworów ludzkich jest bowiem chroniony przez inną ustawę. Co do utworów, jak zapewne wiedzą już Państwo po lekturze mojego poprzedniego wpisu Wykorzystywanie fotografii cudzego autorstwa na stronie internetowej, trzeba zwrócić uwagę na ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Jeśli chodzi o wynalazki, wzory użytkowe i wzory przemysłowe ich ochroną zajmuje się ustawa prawo własności przemysłowej. Z mojego wpisu Zakaz konkurencji a umowa zlecenie dowiedzieli się Państwo także, że w polskim prawie obowiązuje zasada swobody umów, czyli że prawo, z pewnymi wspomnianymi tamże ograniczeniami, daje nam dość dużą autonomię w kształtowaniu stosunków prawnych. Oczywistym jest jednak, że będący znakomitym specjalistą w jakiejś dziedzinie młody przedsiębiorca nie musi równie sprawnie poruszać się wśród przepisów prawnych. Co więc powinien wiedzieć zawierając ze swoimi pracownikami umowy, aby nie narazić się na obciążające go skutki prawne? Do czego ma prawo twórczy pracownik? W tym wpisie postaram się w miarę możliwości skrótowo odpowiedzieć na te pytania.


ZASADA:

Co do zasady, zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami prawnymi, zarówno jeśli chodzi o utwór jak i o nowatorskie rozwiązania techniczne, wytwory pracownika, które zostały przez niego stworzone w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy „należą” do pracodawcy. Owo „należą”, oznacza jednak nieco co innego w odniesieniu do utworów, a co innego w odniesieniu do rozwiązań technicznych.


ALE...

UTWORY:

Jeśli chodzi o utwory, to teoretycznie z chwilą przyjęcia takiego utworu, czyli np. fotografii będącej utworem, stworzonej przez pracownika gazety, autorskie prawa majątkowe do niej przechodzą na jego pracodawcę. Teoretycznie, ponieważ ustawodawca zastrzega dalej w tym samym przepisie, że dochodzi do tego w granicach wynikających z celu umowy o pracę i zgodnego zamiaru stron. Wyjątkiem są programy komputerowe, do których autorskie prawa majątkowe powstają na rzecz pracodawcy wraz z ich stworzeniem, bez wymogu jego przyjęcia przez pracodawcę. Takie niewiele mówiące nie-prawnikowi stwierdzenie sprowadza się do prostej konkluzji – aby uniknąć sporów na tym tle z byłym już pracownikiem warto kwestie te uregulować wprost w umowie o pracę. Stworzenie odpowiedniej klauzuli będącej swoistym standardem w każdej umowie pozwala pracodawcy uchronić się przed przyszłym sporem sądowym. Bo co jeśli pracownik pójdzie po rozwiązaniu umowy o pracę do sądu twierdząc, że zgodny zamiar stron był zupełnie inny niż wynika to ze sposobu wykorzystania jego utworu przez pracodawcę? Mamy gotowy wieloletni spór, ponieważ dokonywanie przez sąd wykładni oświadczeń woli, gdy oświadczenia te nie zostały spisane, a dokonane jedynie ustnie, nigdy nie należy do prostych zadań.


Co ważne, jeśli powyższa kwestia nie zostanie uregulowana w umowie o pracę, to zastosowanie znajdą dalsze postanowienia ustawowe odnośnie utworów. Zgodnie z nimi, pozostając przy przykładzie fotografii, jeśli jako pracodawca po przyjęciu tego utworu w okresie dwóch lat nie zdecydujemy się na jego rozpowszechnianie, bo np. nie pasowała nam ona do dotychczasowych koncepcji numerów naszej gazety, pracownik może nam wyznaczyć na piśmie termin abyśmy to zrobili. Jeśli w tym wyznaczonym terminie utwór nie zostanie rozpowszechniony, prawa uzyskane przez pracodawcę powracają do pracownika. Strony mogą oczywiście zgodnie z ustawą kwestie te uregulować odmiennie, jeśli jednak tego nie zrobią przepisy są nieubłagane. Jest to wiedza przydatna zarówno pracownikowi jak i pracodawcy.


WYNALAZKI, WZORY UŻYTKOWE, WZORY PRZEMYSŁOWE

Nieco inaczej ma się kwestia związana z nowatorskimi rozwiązaniami technicznymi stworzonymi przez pracownika w ramach stosunku pracy. Przepisy obowiązującego prawa wskazują, że jeśli strony nie postanowią inaczej w umowie, prawo do uzyskania patentu na wynalazek albo prawa ochronnego na wzór użytkowy, jak również prawa z rejestracji wzoru przemysłowego przysługuje pracodawcy. Jeśli więc jako pracownik wymyśliliście Państwo jakieś wyjątkowo nowatorskie i nieznane dotąd rozwiązanie czy np. zupełnie nowy design jakiegoś przedmiotu, prawo do tego rozwiązania już na podstawie ustawy należy do waszego pracodawcy. Macie Państwo również prawo umówić się pomiędzy sobą (koniecznie na piśmie!), że będzie inaczej niż wskazuje przepis. Możliwość modyfikacji jest jednak ograniczona w pewnym zakresie przez inne przepisy tej samej ustawy.

 

Oczywiście nie oznacza to, że prawo do wszystkiego co stworzycie w czasie obowiązywania stosunku pracy automatycznie jest własnością pracodawcy. Jeśli wymyślicie Państwo jakieś rozwiązanie, ale nie w czasie wykonywania obowiązków pracowniczych, a np. w domu, nie działając na polecenie przełożonego albo jeśli pracujecie Państwo jako projektant mebli, a w trakcie pracy nad projektem krzesła przypadkowo wymyślicie nowy rodzaj oświetlenia, przepis ten nie ma zastosowania. Podobnie jest z nowymi rozwiązaniami opracowanymi przed powstaniem i po zakończeniu stosunku pracy. Na tym tle jednak dochodzi do powstania wielu sporów. Warto więc każdy fakt związany z powstawaniem wynalazku, w tym przede wszystkim daty powstania danych rozwiązań, dokumentować w każdy możliwy sposób, najlepiej na piśmie.


Co najistotniejsze zarówno dla pracodawcy jak i dla pracownika, jeśli dojdzie do powstania po stronie tegoż pracodawcy omówionych wcześniej uprawnień, a nie dojdzie do uregulowania kwestii z tym związanych w umowie, pracownik ma prawo do wynagrodzenia za korzystanie z jego wynalazku, wzoru użytkowego albo wzoru przemysłowego bądź za prawo pracodawcy do uzyskania patentu, prawa ochronnego lub prawa z rejestracji.

 

Pracodawcy niejednokrotnie zapominają, bądź nie wiedzą o istnieniu takich przepisów, a dowiadują się o nich otrzymując wezwanie do zapłaty od pracownika. Warto przy tym wiedzieć, że z uwagi na fakt, że regulacja ustawowa w zakresie należnego wynagrodzenia nie ma charakteru bezwzględnego, strony mogą na zasadzie swobody umów wyłączyć prawo takiego pracownika do dodatkowego wynagrodzenia, można również ustalić wysokość bądź sposób obliczenia takiego wynagrodzenia. Jeśli jednak tego nie zrobiły, a pracownik stworzył w ramach wykonywania obowiązków pracowniczych coś, co spełnia przesłanki do uznania za wynalazek, wzór użytkowy lub wzór przemysłowy, a pracodawca korzysta z tego w sposób określony w ustawie, pracownik ma prawo do uzyskania wynagrodzenia. Jest to o tyle skomplikowane, że jeśli dojdzie wówczas do sporu, to sąd będzie musiał ustalić jego wysokość zgodnie z ustawowymi kryteriami. Aby się przed tym ustrzec, warto więc ustalić jak należy obliczać takie wynagrodzenie już w umowie o pracę.


Konkludując i studząc emocje, oczywiście nie wszystko co stworzy pracownik podlega szczególnej ochronie prawnej opisanej w tym wpisie. Ze swojego doświadczenia jednak wiem, iż zawsze warto uregulować umownie kwestie z tym związane już przed podjęciem faktycznej współpracy pomiędzy stronami. Jest to o tyle istotne, że ostatecznie w najgorszym wypadku, jeśli przez cały okres trwania umowy o pracę pracownik nie stworzy nic o charakterze twórczym, wówczas zapisy te nigdy nie znajdą zastosowania. Jednak w sytuacji gdyby doszło do sporu pomiędzy byłym pracownikiem a pracodawcą, właściwe i prawidłowo sformułowane pod względem prawnym klauzule umowne mogą uchronić przed kosztownym i wieloletnim sporem sądowym, oszczędzając czas, pieniądze i przede wszystkim mogą zminimalizować okazje do niepotrzebnego stresu stronom tej umowy.